28-latka, dziewictwo, multimilioner, zaskakująca sytuacja

28-latka wyznała, że jest dziewicą, nie wiedząc, że multimilioner stoi tuż za drzwiami! Co wydarzy się dalej?

Przerwane Marzenia

Aleksandra zamarła. Serce biło jej jak szalone, a dłoń Piotra, niespodziewanie ciepła, sprawiała, że miała ochotę krzyczeć z radości. Dlaczego jednak w tej chwili jego wzrok stał się tak zimny? Dzwonek telefonu rozdarł magiczny moment na kawałki. Nie, nie teraz! – pomyślała. Czuła, jak w brzuchu rośnie fala niepokoju. Co mu się stało?

— Przepraszam – wyszeptał, nie patrząc jej w oczy. Pociągnął ją za sobą w stronę wyjścia z Łazienek. Nocne powietrze było chłodne, ale Aleksandra czując gorączkę w sercu, nie zauważyła tego. Gdy zatrzymali się przy czerwonym świetle, Piotr skończył rozmowę.

— To ważne, muszę wracać do biura – powiedział, wyraźnie zmęczony.

— Właśnie zaczynało się coś pięknego – odpowiedziała, czując, jak w gardle zapiera jej dech.

— Tak – skinął głową, ale jego ton był stłumiony. Przez chwilę oboje milczeli. Wyglądało na to, że oboje czuli, że ta noc mogła przerodzić się w coś więcej. Jednak nieubezpieczone spojrzenie Protektora z jego ciemnych ślepi, zdawało się mówić, że jest zdystansowany.

— Muszę lecieć. Od Ciebie zależy, czy uda nam się to powtórzyć – powiedział zmieniając temat, jakby z jego ust wyszło polecenie.

Aleksandra miała wrażenie, że obojętnie jaka decyzja zatrzyma wszystko w martwym punkcie.

— Piotr… – zaczęła, ale zza rogu wyskoczył Tadeusz, szef z działu finansowego, jakby wysłany tylko po to, by przerwać ich rozmowę.

— Panie Kowalczyk, pilne sprawy! – ryknął, a jego oczy lśniły jak węgle pod pokrywą.

Piotr zarzucił na ramiona płaszcz i bez słowa zniknął w mroku. Aleksandra stała tam, czując jak zimna fala przerażenia zalewa jej serce. Co teraz? Nie miała pojęcia, czy kiedykolwiek go jeszcze zobaczy.

Uczucie na Krawędzi

Kilka dni później, gdy wracała z pracy, Aleksandra czuła, jak w głowie kłębią się myśli. Po niedawnej nocnej przygodzie z Piotrem rozmyślała o wszystkim – od sposobu, w jaki z jego ust wydobywały się słowa, po przyjemny zapach jego perfum. Czuła zażenowanie na myśl o tym, jak jednym rozmową mógł tak przewrócić jej świat.

Skręciła w stronę kawiarni, gdzie zwykle spotykała się z Agatą. Nie miała ochoty z nikim rozmawiać. Przypomniała sobie, że jeszcze kilka tygodni temu myślała, że nigdy nie znajdzie kogoś, z kim miałaby spędzić czas. Nie mogła jasno dostrzec, jak bliskie było to marzenie. W powietrzu unosił się ciężki zapach parzonej kawy i cukru. Kiedy usiadła, do środka wszedł znany jej mężczyzna – Marcin, jeden z byłych kolegów z uniwersytetu.

Szybko przełamała zniechęcenie i uśmiechnęła się do niego. Zaczęli rozmawiać, ale przy każdym jego słowie czuła objawy niepokoju.

— Życie w miejscach takich jak Sygnatura Aurora wydaje się być w porządku, ale nie daj się w to wciągnąć – powiedział, wyraźnie zaniepokojony.

— Dlaczego? – spytała, zaskoczona jego tonem.

— To nie jest to, co myślisz – dodał, patrząc przez okno. – Ludzie tam są bezwzględni. Przetrwają cię, jeśli zobaczą, że jesteś słaba.

“Z niecierpliwością czekałem na kogoś, kto byłby w stanie dostrzec moje serce, a jednak wciąż tkwiłam wciąż w pułapce swojej niepewności.”

28-latka, dziewictwo, multimilioner, zaskakująca sytuacja

Miłość w Wydaniu Premium

Pojawili się nowi ludzie w biurze; nowe świeże twarze w ciągle brudnym sygnalizującym niepewność kręgów kariery. Aleksandra starała się unikać myśli o Piotrze, ale jego silhouette przewijały się za każdym kęsem jej dnia. Patrzyła na niego w związku z nowym kontraktem i zadowoleniem, jakie ten mężczyzna emanował, ale w głębi czuła coś całą krwią.

Jednak to nie był koniec. Spotkali się ponownie w biurze, gdzie omówili nadchodzące rzeczy i Aleksandra nagle poczuła, że to nie była tylko praca. To były skryte rozmowy o sercu pełnym emocji.

— Czasami musimy zaakceptować, że jesteśmy niepewni – usłyszała z jego ust.

— A co, jeśli nikt nie chce zaakceptować nas? – odpowiedziała, nie mogąc powstrzymać łez.

Piotr oparł się o biurko, pełen empatii.

— Wyzwanie jest podejść do tego z sercem otwartym, Aleksandro – powiedział, nie spuszczając wzroku.

Dni przemijały, a ona większa od samej siebie czuła, że buduje na coraz mocniejszych fundamentach tego zwoju. Ten sam Piotr miał plan, którego nie dało się przewidzieć. Tak czy inaczej wrócili do Łazienek, i znów chwycili się za ręce. Aleksandra czuła w sercu bicie, które miało znaczenie.

Jednak szczęście nie trwa długo. Zdarzenia, które miały wszystko zmienić, były tuż za rogiem. Nadchodziły czas, które mogło rozedrzeć ich marzenia. Aleksandra nie wiedziała, co przyniesie przyszłość, ale poczuła, że w końcu zasługuje na prawdziwą miłość.

I tak zaczęła się nowa historia, która mogła zniszczyć wszystko, co do tej pory zbudowała. Piotr byłigiem, które mogło zmienić wiele, ale czy był również wyzwaniem, na które była gotowa?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry