Piosenkarz zrezygnował ze swojego imienia i nazwiska – nie z powodów artystycznych, lecz z powodu problemów biurokratycznych, które coraz bardziej dawały się we znaki w codziennym życiu.
Punktem zapalnym była sytuacja, która na pierwszy rzut oka wydawała się błaha, ale miała daleko idące konsekwencje. Podczas podróży w 2025 roku na lotnisku w Dubaju pojawiły się trudności przy odprawie.
Powód? Bilet i paszport nie zgadzały się ze sobą. Podczas gdy bilet lotniczy wystawiono na nazwisko Thomas Anders, paszport nosił jego prawdziwe imię i nazwisko – Bernd Weidung.
To, co początkowo wyglądało na pojedynczy przypadek, okazało się problemem systemowym. „Od miesięcy miałem problemy na lotniskach, w hotelach i przy cyfrowym check-in z powodu posiadania dwóch nazw,” wspomina muzyk. Dodaje:
„Mój bilet był wystawiony na mój pseudonim artystyczny Thomas Anders. System linii lotniczych rejestrował jednak wyłącznie mój paszportowy, prawdziwy podpis:
Bernd Weidung. Moje prawdziwe imię i nazwisko Bernd Weidung oficjalnie przestało istnieć.”
Przyczyną była zmiana techniczna i prawna: od 2025 roku w międzynarodowym systemie cyfrowym uwzględniane jest tylko jedno imię – to, które widnieje na przedniej stronie dokumentu tożsamości.
Dotychczasowe pole dla pseudonimów artystycznych, umieszczone z tyłu dokumentu, przestało być brane pod uwagę.
Dla Andersa oznaczało to konieczność podjęcia decyzji.
Ostatecznie wybrał imię, pod którym od lat 80. XX wieku jest rozpoznawalny na całym świecie. Od lutego 2026 roku jest to jego jedyne oficjalne imię.
„Od lutego 2026 w moim paszporcie widnieje wyłącznie imię Thomas Anders,” wyjaśnia. W ten sposób nazwisko Bernd Weidung zniknęło nie tylko z codziennego życia, ale także z wszelkich dokumentów prawnych.
Zmiana miała jednak nie tylko osobisty, ale i rodzinny wymiar.
Ponieważ zmieniło się imię prawne, jego żona również musiała dostosować swoje nazwisko. Claudia ujawniła:
„Dlatego teraz oficjalnie w paszporcie noszę również nazwisko Claudia Anders. Po prawie 26 latach małżeństwa jako Claudia…”
Wygląda na to, że w tym przypadku nie było problemów z formalnościami. Jego siostra jednak podobno odmawia, by nazywać go Thomas.
Również ich wspólny syn Alexander został objęty zmianą. Jako pełnoletni miał prawo sam zdecydować, jakie imię będzie nosił.
Ostatecznie, ze względów osobistych, zdecydował się ujednolicić nazwisko rodzinne i również przyjąć Anders.
Pomimo wagi zmiany, rodzina podchodzi do sytuacji spokojnie. Nowe imię i tak od dawna było częścią ich tożsamości – teraz zostało jedynie formalnie potwierdzone.
Dla samego Thomasa Andersa jest to nietypowy moment: decyzja administracyjna, która jednocześnie wyznacza wyraźną granicę między jego publiczną osobowością a prywatną przeszłością.
Podczas gdy wielu artystów używa pseudonimu jako uzupełnienia, dla niego stał się on teraz jedyną oficjalną tożsamością.

Thomas Anders i Claudia Anders wzięli udział 21 stycznia 2026 w Berlinie w „Artist Celebration Night”, organizowanym przez BVMI (Bundesverband der Musikindustrie) w Station Berlin.
Historia pokazuje, jak bardzo życie codzienne osób publicznych zmieniło się pod wpływem systemów cyfrowych i międzynarodowych standardów.
To, co wcześniej można było rozwiązać elastycznością i dodatkowymi adnotacjami, dziś wymaga jednoznacznej identyfikacji.
Dla Andersa konsekwencja była jasna i pragmatyczna: imię, pod którym występuje na scenach od dekad, jest teraz jego oficjalnym imieniem.
Dodatkowo, w wyniku napiętej sytuacji w regionie Bliskiego Wschodu, piosenkarz musiał przesunąć zaplanowany koncert w Limassol na Cyprze.
W komunikacie w mediach społecznościowych zespół Andersa poinformował, że zmiana terminu wynika z powodów bezpieczeństwa.
Kilka dni wcześniej na brytyjskiej bazie RAF Akrotiri w południowej części Cypru uderzyła irańska dronowa rakieta. Nikt nie został ranny, jednak incydent zwiększył obawy o bezpieczeństwo wydarzeń w regionie.
Nowy termin koncertu ustalono na jesień. Osoby, które kupiły bilety, nie muszą się martwić – pozostają ważne na nowy termin.
Thomas Anders kontynuuje trasę koncertową „Thomas Anders sings Modern Talking”, świętując 40-lecie legendarnego duetu.
W programie znajdują się największe hity, takie jak „You’re My Heart, You’re My Soul” czy „Cheri Cheri Lady”, a także nowe aranżacje klasycznych utworów.
Artysta łączy nostalgię z nowoczesną produkcją, oferując fanom podróż muzyczną w czasie i emocjonalne wspomnienia z lat 80.
